Prace oraz zdjęcia, które prezentuję na moim blogu są mojego autorstwa. W przypadku, gdy jest inaczej, wyraźnie to zaznaczam. Nie zezwalam na ich kopiowanie , ani rozpowszechnianie bez mojej zgody. Proszę uszanuj to!

środa, 15 lutego 2012

dla równowagi...

Ostatnio dużo się dzieje... dużo dobrego, ale są też i takie sytuacje, które chciałabym, aby omijały mnie szerokim łukiem. Na szczęście w życiu wszystko sie równoważy i chyba dlatego czekała na mnie dzisiaj miła wiadomość o wygranym candy u Eli-Sagitty. Bardzo się cieszę, tym bardziej, że nasze córki mają tak samo na imię i są z tego samego rocznika:)... przeznaczenie? ;) Poniżej pokazuję co wygrałam, ale jest jeszcze niespodzianka:) Mam nadzieję, że Ela nie będzie miała mi za złe, że posłużyłam się jej zdjęciem:)
Dziękuję Tobie bardzo:)
Muszę Wam również pokazać na jaki przepis ostatnio trafiłam tu. Ciasto marchewkowe, bo o nim mowa, jest najpyszniejszym ciastem marchewkowym jakie do tej pory jadłam.  
Do tego dzięki zastosowaniu nietypowego składnika jakim jest serek Philadelphia czyni go niezwykłym w smaku:), a do tegołatwym w przygotowaniu. Dodaję go do ulubionych i zachęcam Was do jego zrobienia:)
Kartki okolicznościowe to zajęcie, które pochłania cały mój wolny czas:) Robię je na różne okazje. Kilka z zaległych prac przedstawiam niżej:
 - na powitanie córci oraz synka:) 
- dla babć i dziadków 
- urodzinowa z sową:)
- urodzinowa dla miłośnika dinozaurów:) 
 - zaproszenie na urodziny (pierwsze próbne) 
- jeszcze jedna urodzinowa:) 
- z okazji walentynek:)
 Na koniec przesyłamy z Hanią pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających ten blog   
 i życzymy miłego dnia:) 

środa, 11 stycznia 2012

Dla ukochanych dziadków:)

Już niedługo swoje święto obchodzić będą babcie i dziadkowie. Wnukowie zaś jak co roku będą pędzić co sił w nogach, by wręczyć swoim dziadkom laurki i kartki wykonane z tej właśnie okazji. Ja w tym roku bardzo się pospieszyłam z wykonaniem kartek, ale to dlatego, że muszę zrobić ich ciut więcej;)
Oto kilka pierwszych:
W realizacji jest jeszcze sporo, ale na szczęście są już na ukończeniu:) Tematycznie bardzo mi podpasowały, ponieważ przyjemnie mi się je robi. Tym bardziej przy kubku pysznej czekolady... i tu chciałam Wam pokazać jaką czekoladę odkryłam ostatnio.
Jest to kostka czekolady w której zatopiona jest drewniana łyżeczka. Łyżeczkę z kostką czekolady zanuża się w kubku z gorącym mlekiem i już możemy delektować się pyszną czekoladą w jednym z 70-ciu dostępnych smaków :D
Minusem jest to, że oferta dostępna jest tylko w niektórych miastach, jak np. w Warszawie, Poznaniu oraz we Wrocławiu :( Ja skorzystałam z uprzejmości znajomych, które akurat były w Warszawie i przywiozły mi parę sztuk.
Pozdrawiam Was czekoladowo! 

wtorek, 20 grudnia 2011

Wyścig z czasem;)

Od kilku dni mam wielkie plany związane z przygotowaniem do świąt.
Jednak ze wszystkim chyba nie zdążę. Szczególnie się tym jednak nie przejmuję:) Najważniejsze, że choinka leży na tarasie i czeka na jutrzejszy dzień kiedy to zostanie wniesiona do domu. Niestety sama nie dam rady, ponieważ jest ogromna, więc muszę poczekać na pomoc:) W tym roku jednak udało mi się przekonać męża, by ubrać ją wcześniej, ponieważ do tej pory czekaliśmy do wigilii.
Ostatnio w wolnych chwilach (aż trudno mi uwierzyć, że takie miałam) robiłam kartki świąteczne oraz z okazji narodzin. Wyszło ich trochę, a jeszcze parę mam w planie zrobić.
Wczoraj zabrałam się za robienie pierników. Przygotowałam ciasto według przepisu z Lawendowego domu. Wybrałam ten przepis chyba po tym jak zobaczyłam to piękne zdjęcie pierniczków przewiązanych tasiemką w kropki. Bardzo do mnie przemawia:) A teraz już u mnie czuć święta.  
Zapach korzennych przypraw roznosi się po całym domu:)
Pierniczków wyszło sporo i mam nadzieję, że wytrzymają na choinkę:D
Dzisiaj je tylko polukrowałam :) i zostanie mi jeszcze na jutro zrobienie chatki piernikowej:)
 
Do zamówionych kartek dołączyłam po pierniczku na choinkę jako akcent świąteczny.
Powstał również Pan Ciastek, który zawisł na świecy:D
W ostatnim poście pisałam Wam, że byłam na warsztatach florystycznych. Wybrałam się ponownie na zajęcia, na których zrobiłam wieniec świąteczny, tym razem do zawieszenia.
Koleżanka podsunęła mi pomysł, że może wybrałabym się na kurs florystyczny. Pomyślę w nowym roku. Wkońcu "trzeba być kreatywnym" ;D
Pozdrawiam:)









niedziela, 4 grudnia 2011

Warsztaty florystyczne:)

Pisałam Wam w ostatnim poście, że wybieram się na warsztaty florystyczne. Byłam dzisiaj i muszę powiedzieć, że jestem mega zadowolona. Nie wzięłam niestety aparatu fotograficznego, więc nie mogę Wam pokazać jak to wszystko wyglądało. Efektem moich wypocin jest wieniec świąteczny
oraz stroik na drzwi lub ścianę. Jeszcze nie zadecydowałam gdzie zawiśnie.
Zrobiłam też ostatnio kartki świąteczne, z których dwie mogę już pokazać. Obie są w kolorze czerwonym, gdyż ostatnio bardzo mi odpowiada ten kolor i dzięki temu mam już namiastkę świąt:)
Do świąt pozostało niewiele czasu. Czas na to, by w następnym poście trochę popierniczyć.
Pozdrawiam!

czwartek, 1 grudnia 2011

Hanciowe czytanie...

Hania bardzo lubi ogladać książki. Ma ich sporo i często spędza czas właśnie w taki sposób.