Sam na sam z Damą Kameliową... cóż z Nią zrobić?
Kolejna piękna wycinanka, która posłużyła mi w celu ozdobienia mojego kalendarza. Częściowo ozdobiłam wycinankę papierem serwetkowym co pokazałam tutaj.
Jeden zrobiłam dla siebie, a drugi taki sam na zamówienie dla mojej koleżanki Asi. Jest kobiecy i ozdobiony pięknym papierem. W końcowej odsłonie jest poprostu boski, ale nie pokażę w całości, ponieważ wymyśliłam, że będzie to druga nagroda w moim urodzinowym candy:) Dwie osoby zostaną obdarowane cukierasami:)
PS. Kończę już i idę objadać się ptasim mleczkiem ;))) Trzymajcie się ciepło!!!
Prace oraz zdjęcia, które prezentuję na moim blogu są mojego autorstwa. W przypadku, gdy jest inaczej, wyraźnie to zaznaczam. Nie zezwalam na ich kopiowanie , ani rozpowszechnianie bez mojej zgody. Proszę uszanuj to!
poniedziałek, 31 stycznia 2011
sobota, 29 stycznia 2011
I znowu scrapkowo:)
Ostatnio cały mój wolny czas, a mam go niewiele, poświęcam na wykonywanie różnych scrapkowych cudów. A, że niedługo mój aniołek będzie miał chrzest postanowiłam, że zaproszenia będą przeze mnie własnoręcznie zrobione. Nie liczyłam jednak na to, że będą jakieś wymyślne. Są w beżach i z akcentem z wycinanki (zakochałam się w tych różnych formach). Pewnie jeszcze nie raz wrócę do tych wycinankowych cudów:)
Zrobiłam również taki oto przepiśnik, ale ten pastelowy jest przeznaczony na moje przepisy ;) Strasznie długo się zbierałam, żeby go zrobić i wkońcu go mam. Drugi zrobiłam w żywszych kolorach i właśnie ten będzie wylosowany w moim Candy :) Niestety nie pokażę jak wygląda, wkońcu ma być niespodzianka :)
Oczywiście na pierwszej stronie akcent z wycinanki - ukochany imbryk :) oraz ozdobne koraliki.
Tylna okładka nie posiada żadnych elementów, ponieważ papier sam w sobie jest bardzo ozdobny.
W środku na początku i na końcu są kieszonki na zakładki, które służą do zaznaczania często wykorzystywanych przepisów:)
Teraz zabieram się za kolejną kartkę, o którą poprosiła mnie koleżanka Kasia :) Mam już zamysł, ale o tym w następnym poście ;)
Trzymajcie się ciepło!!!
Zrobiłam również taki oto przepiśnik, ale ten pastelowy jest przeznaczony na moje przepisy ;) Strasznie długo się zbierałam, żeby go zrobić i wkońcu go mam. Drugi zrobiłam w żywszych kolorach i właśnie ten będzie wylosowany w moim Candy :) Niestety nie pokażę jak wygląda, wkońcu ma być niespodzianka :)
Oczywiście na pierwszej stronie akcent z wycinanki - ukochany imbryk :) oraz ozdobne koraliki.
Tylna okładka nie posiada żadnych elementów, ponieważ papier sam w sobie jest bardzo ozdobny.
W środku na początku i na końcu są kieszonki na zakładki, które służą do zaznaczania często wykorzystywanych przepisów:)
Teraz zabieram się za kolejną kartkę, o którą poprosiła mnie koleżanka Kasia :) Mam już zamysł, ale o tym w następnym poście ;)
Trzymajcie się ciepło!!!
czwartek, 27 stycznia 2011
"Kto chce się podzielić??"
Zamieściłam post w takiej formie, w jakiej napisała go Magda z Laprovence oraz w jakiej znalazlam u Magdy
"Rodzinny Dom Dziecka
Anna i Piotr Krupińscy
ul. Młynarska 12
13-100 Nidzica
rddnidzica@wp.pl , kom. 508 266 658Prośba
Szanowni Państwo od 3 lat prowadzimy Rodzinny Dom Dziecka. Wychowujemy 8 dzieci częściowo lub całkowicie pozbawionych opieki rodzicielskiej. Borykamy się z różnymi kłopotami, problemami: zdrowiem, nauką, zaburzeniami i deficytami, ale jesteśmy rodziną, taką trochę pokomplikowaną, ale zawsze.
Odkryliśmy całkiem niedawno, że sami możemy prowadzić terapię naszych dzieci, sami tworzyć, odkryliśmy talenty i pragniemy kontynuować. Tylko podczas pracy, dzieci mówią, otwierają się, tworzą, usprawniają funkcje ruchowe itp. Razem robimy kartki okolicznościowe, podziękowania, ozdoby, bombki, próbujemy nowych technik, poznajemy a potem ozdabiamy nasz jeszcze praktycznie pusty dom, uszczęśliwiamy tych, którzy nam pomagają
i bardzo nas to cieszy. Marzymy o zapoznaniu z techniką decupoage, zachwyca nas scrapbooking i cała gama cudów pasmanteryjnych. Tak nie wiele trzeba do rozwoju!
Na przeszkodzie stoją nam już tylko ograniczenia finansowe. Stąd zwracamy się do Państwa o pomoc rzeczową. To co dla Państwa jest codziennością produkcyjna, handlową dla nas jest rarytasem. Prosimy
o przekazanie – jak to mówią dzieci - „śmieci magazynowych”, końcówek, guzików, cekinów, koralików, aplikacji, tasiemek, koronek, papierów produktów wybrakowanych, niekompletnych, czy wykorzystywanych wcześniej do reklamy, prezentacji lub pięknych, jak to u Państwa bywa kompletnych produktów. Chętnie przyjmiemy wszystko i zapewne wykorzystamy
z pożytkiem.
Dar od Państwa to szansa na lepszy rozwój naszych dzieci i zacieśnienie więzi rodzinnych.
Bardzo prosimy o pomoc, chcemy uczyć się i poznawać.
Z poważaniem:
Krupiniaki i dzieciaki"
Akurat w momencie kiedy zastanawiałam się co zrobić z niesprzedanymi przedmiotami z gadżeciarni. Teraz już wiem,a ten mail spadł mi dosłownie z nieba :)
Sprawdziłam dane. Placówka jest zarejestrowana natomiast opiekunowie dostali wyróżnienie (info w Internecie).
Dlatego mam gorącą prośbę...
Dziewczyny pomóżmy dzieciaczkom. To tak wiele nie kosztuje,a tak bardzo raduje serce. Jeśli któraś z Was ma coś niepotrzebnego prześlijcie to proszę na wskazany adres. Jeśli chcecie bardziej pomóc lub nic się u Was nie znajdzie umieśćcie ten list u siebie w blogu. Będę Wam bardzo wdzięczna.
Dla tych dzieci to tak wiele...
Pozdrawiam i dziękuję Magda"
Dziewczyny działamy!!! I u mnie się coś znajdzie;)
Kartkowo-serwetkowo:)
Jakiś czas temu przeglądając Wasze stronki natknęłam się na kurs robienia papierów dekoracyjnych do kartek. Nic nie byłoby w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że owe papiery powstają z papierowych serwetek. Tak, tak, takich zwyczajnie zwykłych serwetek, których często używamy podczas posiłku. Dlatego jeżeli nie posiadasz w domu zdobionego papieru, a chciałabyś wykonać jakąś kartkę okolicznościową to kursik jest tutaj.
Ja skorzystałam z okazji i zrobiłam kartkę dla małej kuzyneczki mojej Hani (Zuzi) z okazji, ....no właśnie bez okazji. Może dlatego, że zaświeciło słońce, a może dlatego, że Zuzia lubi motyw Hello Kitty, a ja znalazłam takie serwetki w domu;) A może dlatego, że gdy dostała swoją pierwszą świąteczną kartkę była bardzo zadowolona. Zuzia ma dopiero 2,5 roczku i miło jest obserwować gdy się cieszy z drobnostek:) Karteczka wygląda tak...
Serwetkę prasowałam bez używania papieru do pieczenia.... trzeba uważać wtedy na folię, która się topi....
Prasowałam na gotowym szablonie tekturowym.... była już zagięta.
Pozostało mi tylko odciąć nadmiar papieru.... w środku też jest serwetka:)
A tutaj Hania podgląda co mama robi :)
Jeszcze tylko trzeba napisać parę słów od Hani i gotowa do wysłania;)
Pozdrawiam Was słonecznie, bo za oknem piękne słońce. Aby jak najdłużej.

I jeszcze na koniec słoneczne fotki z ogrodu:)

Ja skorzystałam z okazji i zrobiłam kartkę dla małej kuzyneczki mojej Hani (Zuzi) z okazji, ....no właśnie bez okazji. Może dlatego, że zaświeciło słońce, a może dlatego, że Zuzia lubi motyw Hello Kitty, a ja znalazłam takie serwetki w domu;) A może dlatego, że gdy dostała swoją pierwszą świąteczną kartkę była bardzo zadowolona. Zuzia ma dopiero 2,5 roczku i miło jest obserwować gdy się cieszy z drobnostek:) Karteczka wygląda tak...
Serwetkę prasowałam bez używania papieru do pieczenia.... trzeba uważać wtedy na folię, która się topi....
Prasowałam na gotowym szablonie tekturowym.... była już zagięta.
Pozostało mi tylko odciąć nadmiar papieru.... w środku też jest serwetka:)
A tutaj Hania podgląda co mama robi :)
Jeszcze tylko trzeba napisać parę słów od Hani i gotowa do wysłania;)
Pozdrawiam Was słonecznie, bo za oknem piękne słońce. Aby jak najdłużej.
I jeszcze na koniec słoneczne fotki z ogrodu:)
środa, 26 stycznia 2011
Urodzinowe candy :)
Witajcie!
Chciałabym ogłosić moje pierwsze candy. Są dwa powody dla których postanowiłam to zrobić. Pierwszy to taki, że za niecały miesiąc są moje urodziny (...i to już 31-sze;). Po drugie całkiem niedawno w krótkim okresie czasu wygrałam, aż dwa razy i stałam się posiadaczką super cukierasów. Teraz to ja chciałabym obdarować jakiegoś szczęśliwca:) Więc do dzieła !!!
Zasady jak zawsze te same:)
- komentarz pod tym postem, w przypadku osób, które nie posiadają bloga proszę o adres mailowy,
- zamieszczenie na swoim blogu podlinkowanego zdjęcia candy z informacją o losowaniu.
Zapisy do 22 lutego, a losowanie odbędzie się w dniu moich urodzin - 23 lutego:)
Do wylosowania będzie scrapowy przepiśnik. Niestety jest na ukończeniu, więc do dnia losowania pozostanie tajemnicą jak wygląda;)
Hania, gdy tylko usłyszała o candy postanowiła trzymać kciuki :) (jeszcze nie wie za kogo)

Pozdrawiam Was gorąco i pełna optymizmu na drodze mojej nowej pasji ;)
...i na koniec oczko od Hani ;)
Chciałabym ogłosić moje pierwsze candy. Są dwa powody dla których postanowiłam to zrobić. Pierwszy to taki, że za niecały miesiąc są moje urodziny (...i to już 31-sze;). Po drugie całkiem niedawno w krótkim okresie czasu wygrałam, aż dwa razy i stałam się posiadaczką super cukierasów. Teraz to ja chciałabym obdarować jakiegoś szczęśliwca:) Więc do dzieła !!!
Zasady jak zawsze te same:)
- komentarz pod tym postem, w przypadku osób, które nie posiadają bloga proszę o adres mailowy,
- zamieszczenie na swoim blogu podlinkowanego zdjęcia candy z informacją o losowaniu.
Do wylosowania będzie scrapowy przepiśnik. Niestety jest na ukończeniu, więc do dnia losowania pozostanie tajemnicą jak wygląda;)
Hania, gdy tylko usłyszała o candy postanowiła trzymać kciuki :) (jeszcze nie wie za kogo)
Pozdrawiam Was gorąco i pełna optymizmu na drodze mojej nowej pasji ;)
...i na koniec oczko od Hani ;)
piątek, 14 stycznia 2011
Kartka okolicznościowa - pastelowa :)
Usiadłam dzisiaj wieczorem, wzięłam w swoje łapki moje zestawy papierów i zaczęłam robić kartkę okolicznościową. Przecież od czegoś trzeba zacząć :) Wyszła skromna w pastelowych barwach, ale całkiem przyjemna.
Przynajmniej tak myślę:)
Moja córcia wciąż traktuje moją nową pasję z przymrużeniem oka
i ćwiczy jazdę figurową na leżąco:)
Pozdrawiam serdecznie!!
Przynajmniej tak myślę:)
Moja córcia wciąż traktuje moją nową pasję z przymrużeniem oka
i ćwiczy jazdę figurową na leżąco:)
Pozdrawiam serdecznie!!
czwartek, 13 stycznia 2011
Scrapkowo :)
Zbliża się "Dzień babci" oraz "Dzień dziadka". Z tej okazji na blogach panuje już twórczy nastrój i powstają piękne podarunki dla dziadków. I ja postanowiłam zrobić wspólną kartkę dla babci i dziadka od mojej malutkiej Hani, bo pewnie bardzo chciałaby im coś podarować, gdyby tylko mogła. A, że moje zaplecze skrapowe było marne musiałam zaopatrzyć się w podstawowe narzędzia :) ... Jak postanowiłam tak zrobiłam, no i powstała oto taka karteczka okolicznościowa :)
Przepraszam za jakość zdjęć, ale lepsze nie chciały wyjść :)
Hania swoją miną utwierdziła mnie w przekonaniu, że mama poradziła sobie z powierzonym jej zadaniem i wróciła do zabawy.
Myślę, że za jakiś czas się podszkolę i moje kartki będą bardziej okazałe, tym bardziej, ze niedługo będę miała dodatkowe papiery do scrapbookingu (wygrane w candy), tym samym większe pole do popisu :)
Trzymajcie się ciepło!!!
Przepraszam za jakość zdjęć, ale lepsze nie chciały wyjść :)
Hania swoją miną utwierdziła mnie w przekonaniu, że mama poradziła sobie z powierzonym jej zadaniem i wróciła do zabawy.
Myślę, że za jakiś czas się podszkolę i moje kartki będą bardziej okazałe, tym bardziej, ze niedługo będę miała dodatkowe papiery do scrapbookingu (wygrane w candy), tym samym większe pole do popisu :)
Trzymajcie się ciepło!!!
piątek, 7 stycznia 2011
Panettone - włoski specjał
Pamiętam dzień jak pierwszy raz spróbowałam włoskiej "babki z pudełka". Była puszysta, z kawałkami czekolady i miała w środku masę czekoladową. Została przywieziona z podróży do Włoch w okresie świątecznym, ponieważ we Włoszech traktowana jest jako Bożonarodzeniowy Bochenek. Została rozerwana w mgnieniu oka i tak samo szybko pochłonięta. Przez dłuższy czas nie można było kupić jej w Polsce, więc wciąż wracałam myślami do jej smaku. Obecnie półki sklepowe uginają sie od różnych gatunków tych włoskich babek, więc można wybierać. Ale ja postanowiłam sama przygotować taką właśnie babkę Panettone. Przepis znalazłam w czasopiśmie "Living" Marthy Stewart.
Przygotowanie Panettone jest pracochłonne, ale warto raz na jakiś czas przygotować coś tak oryginalnego :)
Uwielbiam słodkości, więc Panettone wejdzie na stałe do domowej karty deserów :)
Przygotowanie:
Chciałabym jeszcze podać Wam przepis na prostą pastę z awokado, która świetnie smakuje ze świeżym pieczywem. Podałam ją dzisiaj na kolacji. Palce lizać!!!!!
Uwielbiam słodkości, więc Panettone wejdzie na stałe do domowej karty deserów :)
Przepis na Panettone - (dwa bochenki o średnicy 13cm)
1 łyżka plus 1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
1/3 szklanki pełnego, podgrzanego mleka
400 gramów niebielonej mąki chlebowej plus odrobina do wysypania
1/4 szklanki cukru kryształu
4 duże jajka, lekko ubite plus 1 duże jajko
1 i 1/2 łyżeczki gruboziarnistej soli (ja dałam pół łyżeczki)
280 gramów masła w pokojowej temperaturze
1 i 1/4 szklanki słodko-gorzkiej, grubo posiekanej czekolady
1 szklanka pokrojonej w kostkę kandyzowanej skórki pomarańczowej (ponieważ nie lubię pominęłam ten składnik)
1/2 łyżeczki olejku migdałowego
1/2 łyżeczki olejku pomarańczowego
olej roślinny do wysmarowania miski
2 łyżeczki niesłodzonego kakao
cukier kryształ do posypania
1/4 szklanki plus 2 łyżki pokrojonych drobno migdałów do posypania (ja dałam płatki migdałowe)
2 papierowe foremki do panettone (ja zrobiłam foremki z papieru do pieczenia i spięłam spinaczem)
Przygotowanie:
1. Wlej mleko do miski miksera i wsyp drożdże. Odstaw na 5 minut, niech wyrosną. Dodaj 1/2 szklanki mąki i 1 łyżkę cukru. Przykryj plastikową folią i odstaw jeszcze na 1 godzinę.
2. Dodaj pozostałe 340 gramów mąki i 3 łyżki cukru, ubite jajka oraz sól. Nastaw mikser na średnią prędkość i mieszaj ciasto widelcami 5 minut. Dodaj masło, po łyżce, miksując po każdej porcji.
3. Ponownie włącz mikser na średnią prędkość i miksuj ciasto jeszcze przez 5 minut. Zmniejsz obroty miksera, dodaj czekoladę, skórkę pomarańczową i olejki. Zamieszaj, żeby połączyć składniki.
4. Przełóż ciasto na czystą stolnicę iuformuj kulę. Przełóż do misy lekko wysmarowanej olejem. Przykryj plastikową folią i wstaw na noc do lodówki.
5. Kiedy ciasto osiągnie ponownie pokojową temperaturę, podziel je na dwie równe części. Z każdej uformuj kulę i włóż do papierowych foremek do panettone, o wymiarach 13 cm na 9 cm. Przełóż na blachę do pieczenia. Niech postoją w ciepłym miejscu 2 godziny, dopóki nie podwoją swojej objętości.
6. Rozgrzej piec do 175 stopni C. Lekko ubij pozostałe jajko i kakao. Rozsmaruj polewę po panettone, posyp cukrem i migdałami. Piecz na złoty kolor, 50 minut.
7. Wyjmij chlebki z pieca i wbij w ich dna, poziomo drewniane szpikulce. Powieś bochenki górą do dołu, opierając końce szpikulców na dwóch dużych i ciężkich puszkach. Odstaw, niech całkiem wystygną. Ubij cukier puder z mlekiem. Tuż przed podaniem skrop chlebek lukrem.
(Panettone można przechowywać, opakowane w plastikową folię, w temperaturze pokojowej, przez 3 dni).
Chciałabym jeszcze podać Wam przepis na prostą pastę z awokado, która świetnie smakuje ze świeżym pieczywem. Podałam ją dzisiaj na kolacji. Palce lizać!!!!!
Pasta:
1 awokado
2 jajka ugotowane na twardo
2 ząbki czosnku
3 łyżeczki majonezu
sok z cytryny
sól, pieprz
Przygotowanie:
Awokado obieramy i rozgniatamy widelcem. Następnie polewamy rozdrobnione awokado sokiem z cytryny. Dodajemy rozdrobnione widelcem jajka, wyciskamy czosnek, dodajemy majonez i przyprawy. Gotowe!
SMACZNEGO !
środa, 5 stycznia 2011
Już mam...
...moje cukierasy, które przysłała mi Ela:) Piękna Anielica,
hafcik
oraz dodatkowo śliczne etui,

którego się nie spodziewałam.
Na żywo wszystko wygląda jeszcze lepiej. Zdjęcia nie odzwierciedlają precyzji z jaką te cuda zostały wykonane. Jeszcze raz bardzo dziękuję Tobie Elu.
Anielica dołączy do śpiocha Bruna, którego moja Hania dostała jakiś już czas temu od Gosze.
Dzielnie pilnował snu Hani, a teraz będzie miał pomoc w osobie Anielicy.
Pozdrawiam Was gorąco!!!
hafcik
oraz dodatkowo śliczne etui,
którego się nie spodziewałam.
Na żywo wszystko wygląda jeszcze lepiej. Zdjęcia nie odzwierciedlają precyzji z jaką te cuda zostały wykonane. Jeszcze raz bardzo dziękuję Tobie Elu.
Anielica dołączy do śpiocha Bruna, którego moja Hania dostała jakiś już czas temu od Gosze.
Dzielnie pilnował snu Hani, a teraz będzie miał pomoc w osobie Anielicy.
Pozdrawiam Was gorąco!!!
niedziela, 2 stycznia 2011
Marzenia...te DUŻE i te maleńkie...
...mam jak każdy...ale nie będę zdradzała jakie ;) Zdradzić jednak mogę, że spełniło się jedno z nich! Jakiś czas temu zaglądając do Eli zobaczyłam piękną Anielicę i zapragnęłam ją mieć, więc wzięłam udział w ogłoszonym przez nią candy. I oto proszę zostałam wylosowana i jestem posiadaczką tej oto Anielicy...
..a dodatkowo hafcik:
Bardzo się cieszę z wygranej i nie mogę doczekać się momentu, w którym moja Haneczka zobaczy swoją anielicę. Napewno bardzo się ucieszy:)
Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim, aby każdy kolejny dzień w Nowym Roku niósł wiele radości, miłości, spokoju i życzliwości oraz twórczych natchnień. Obyśmy 2011 rok przemierzali tylko w dobrych planach.
Pozdrawiamy Was serdecznie!!!!
..a dodatkowo hafcik:
Bardzo się cieszę z wygranej i nie mogę doczekać się momentu, w którym moja Haneczka zobaczy swoją anielicę. Napewno bardzo się ucieszy:)
Pozdrawiamy Was serdecznie!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
