Prace oraz zdjęcia, które prezentuję na moim blogu są mojego autorstwa. W przypadku, gdy jest inaczej, wyraźnie to zaznaczam. Nie zezwalam na ich kopiowanie , ani rozpowszechnianie bez mojej zgody. Proszę uszanuj to!

wtorek, 29 listopada 2011

Urodzinowo:)

Niedawno byłam z Hanią na pierwszych urodzinach jej koleżanki Oli. Dla Hani nie był to byle dzień;), ponieważ było to party przeznaczone głównie dla dzieci, a nie dla dorosłych:) Z tej okazji zrobiłam kartkę na roczek. Wyszła w pastelowych barwach. 
Chciałam się również pochwalić jaki dostaliśmy prezent :) Jest to wieniec adwentowy, który już ozdabia nasz stół i czeka na zapalenie pierwszej świeczki:), a który wykonała nasza koleżanka Joanna.
Jest cudny, a już wkrótce może i ja zrobię chociaż w małym procencie podobny, ponieważ wybieram się na warsztaty związane z wykonywaniem wieńców ozdobnych:) Już się nie mogę doczekać:)
Tym bardziej, że współprowadzić je będzie florysta:)
Pozdrawiam Was!
P.S. Relacje z warsztatów już wkrótce!

środa, 23 listopada 2011

Akcja:)

Nawet nie wiem kiedy zleciał ten rok i już niebawem będą święta. Pomimo, że to jednak za ponad miesiąc już półki sklepowe zachęcają nas do nabywania różnych artykułów świątecznych. Nie powiem, często daję się skusić, ponieważ jak każda z nas lubię ładne rzeczy, ale staram się zawsze wziąć pod uwagę za i przeciw, czy napewno jest mi to potrzebne.
Z uwagi na tegoroczną akcję dotyczącą (wybaczcie skopiuję ten kawałek) "...kupowania prezentów Bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciólki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie." Postanowiłam wyszukać prezenty dla bliskich mi osób i zaczęłam od tego konika,
którego znalazłam tu . Będzie fajną dekoracją w Hanciowym pokoju:) Niestety spodobały mi się również gadżety ze znanej siecówki, więc z wyrzutem sumienia nabyłam i je. Są to puszki, które będą dobrym miejscem do przechowywania świątecznych pierników. Obecnie znajdują się tam ulubione korzenne ciastka:)
Teraz szukam ozdób choinkowych, ponieważ do tej pory ubierałam choinkę na biało. W tym roku muszę ją trochę bardziej "pokolorować", żeby Hancia miała na czym zawiesić oko ;) Teraz na spacerach ogląda wszystkie liście, nie może się nadziwić, że tyle ich leży w zasięgu ręki:) Podnosi każdy z osobna i woła: "Mamo widzis!":) Poniżej ze swoją starszą kuzynką Zuzią:)   

czwartek, 17 listopada 2011

święto Beaujolais Nouveau po mojemu:)

Dzisiaj jest trzeci czwartek listopada, a więc jak co roku obchodzimy święto młodego francuskiego wina z rejonu Beaujolais. Osobiście nie przepadam za młodym winem, ponieważ stawiam na smak, a w tym wypadku wino nawet nie leżakuje tylko przez okres 6 tygodni zostaje poddane pewnemu procesowi. Nie wnikajmy jednak w szczegóły :), ponieważ święto to jest dobrą okazją do spędzenia chwil ze znajomymi przy lampce tego trunku. Ja jednak przygotowałam kolację przy winie w domu. Do tego jeszcze sałatka z rukolą, pomidorkami, serem (do wyboru fetą lub parmezanem), włoską oliwą i octem balsamicznym oraz szynką parmeńską - Prosciutto.

Smakowało bardzo, Hania smacznie spała, czego chciec wiecej :)

piątek, 4 listopada 2011

czekoladowy wieczór;)

Jak to w życiu bywa mamy za mało czasu na spotkania z przyjaciółmi. Zawsze jest coś do zrobienia. Jeżeli chodzi o mnie, cały dzień spędzam z moją Hanią, więc gdy zbliża się wieczór i mała idzie spać ja zabieram się za wszelkie domowe "zaległości". Moja przyjaciółka odkąd zmieniła pracę wraca późno i często jest zmęczona. Doszłyśmy więc do wniosku, że jak tak dalej pójdzie to nigdy nie będzie tak naprawdę okazji do spotkania. Postanowiłyśmy, że cokolwiek, by się działo to jeden wieczór w tygodniu jest tylko dla nas:) Często zajmujemy wtedy całą kuchnię i zaczynamy pichcić. Marysi nieźle to wychodzi;)
Ostatnio były to muffiny bananowo-czekoladowe.

Przepis ten jest wyjątkowy, ponieważ baaardzo prosty i podwójnie czekoladowy:) Kawałki czekolady rozciągają się w środku babeczek niczym gumiaki..mmmm...PYCHA!
Wklejam przy okazji zdjęcia moich ostatnich kartek okolicznościowych. Pierwszą zrobiłam na zamówienie z okazji ślubu,
drugą z okazji 80 lat babci. Obie powstały spory czas temu,
ale znowu nie robiłam na bieżąco postów:-/ (zawsze wolę poświęcać czas Hani).
Uwielbiam takie właśnie chwile...