Prace oraz zdjęcia, które prezentuję na moim blogu są mojego autorstwa. W przypadku, gdy jest inaczej, wyraźnie to zaznaczam. Nie zezwalam na ich kopiowanie , ani rozpowszechnianie bez mojej zgody. Proszę uszanuj to!

czwartek, 27 stycznia 2011

Kartkowo-serwetkowo:)

Jakiś czas temu przeglądając Wasze stronki natknęłam się na kurs robienia papierów dekoracyjnych do kartek. Nic nie byłoby w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że owe papiery powstają z papierowych serwetek. Tak, tak, takich zwyczajnie zwykłych serwetek, których często używamy podczas posiłku. Dlatego jeżeli nie posiadasz w domu zdobionego papieru, a chciałabyś wykonać jakąś kartkę okolicznościową to kursik jest tutaj.
Ja skorzystałam z okazji i zrobiłam kartkę dla małej kuzyneczki mojej Hani (Zuzi) z okazji, ....no właśnie bez okazji. Może dlatego, że zaświeciło słońce, a może dlatego, że Zuzia lubi motyw Hello Kitty, a ja znalazłam takie serwetki w domu;) A może dlatego, że gdy dostała swoją pierwszą świąteczną kartkę była bardzo zadowolona. Zuzia ma dopiero 2,5 roczku i miło jest obserwować gdy się cieszy z drobnostek:) Karteczka wygląda tak...


Serwetkę prasowałam bez używania papieru do pieczenia.... trzeba uważać wtedy na folię, która się topi....
 Prasowałam na gotowym szablonie tekturowym.... była już zagięta.

 Pozostało mi tylko odciąć nadmiar papieru.... w środku też jest serwetka:)

 A tutaj Hania podgląda co mama robi :)


Jeszcze tylko trzeba napisać parę słów od Hani i gotowa do wysłania;)
Pozdrawiam Was słonecznie, bo za oknem piękne słońce. Aby jak najdłużej.
                                   
I jeszcze na koniec słoneczne fotki z ogrodu:)
                   
                  

środa, 26 stycznia 2011

Urodzinowe candy :)

Witajcie!
Chciałabym ogłosić moje pierwsze candy. Są dwa powody dla których postanowiłam to zrobić. Pierwszy to taki, że za niecały miesiąc są moje urodziny (...i to już 31-sze;). Po drugie całkiem niedawno w krótkim okresie czasu wygrałam, aż dwa razy i stałam się posiadaczką super cukierasów. Teraz to ja chciałabym obdarować jakiegoś szczęśliwca:) Więc do dzieła !!!

Zasady jak zawsze te same:)
- komentarz pod tym postem, w przypadku osób, które nie posiadają bloga proszę o adres mailowy,
- zamieszczenie na swoim blogu podlinkowanego zdjęcia candy z informacją o losowaniu.


Zapisy do 22 lutego, a losowanie odbędzie się w dniu moich urodzin - 23 lutego:)
Do wylosowania będzie scrapowy przepiśnik. Niestety jest na ukończeniu, więc do dnia losowania pozostanie tajemnicą jak wygląda;)
Hania, gdy tylko usłyszała o candy postanowiła trzymać kciuki :) (jeszcze nie wie za kogo)

                    
Pozdrawiam Was gorąco i pełna optymizmu na drodze mojej nowej pasji ;)
...i na koniec oczko od Hani ;)

piątek, 14 stycznia 2011

Kartka okolicznościowa - pastelowa :)

Usiadłam dzisiaj wieczorem, wzięłam w swoje łapki moje zestawy papierów i zaczęłam robić kartkę okolicznościową. Przecież od czegoś trzeba zacząć :) Wyszła skromna w pastelowych barwach, ale całkiem przyjemna.





Przynajmniej tak myślę:)
Moja córcia wciąż traktuje moją nową pasję z przymrużeniem oka


i ćwiczy jazdę figurową na leżąco:)
Pozdrawiam serdecznie!!

czwartek, 13 stycznia 2011

Scrapkowo :)

Zbliża się "Dzień babci" oraz "Dzień dziadka". Z tej okazji na blogach panuje już twórczy nastrój i powstają piękne podarunki dla dziadków. I ja postanowiłam zrobić wspólną kartkę dla babci i dziadka od mojej malutkiej Hani, bo pewnie bardzo chciałaby im coś podarować, gdyby tylko mogła. A, że moje zaplecze skrapowe było marne musiałam zaopatrzyć się w podstawowe narzędzia :) ... Jak postanowiłam tak zrobiłam, no i powstała oto taka karteczka okolicznościowa :)

 Przepraszam za jakość zdjęć, ale lepsze nie chciały wyjść :)


Hania swoją miną utwierdziła mnie w przekonaniu, że mama poradziła sobie z powierzonym jej zadaniem i wróciła do zabawy.

Myślę, że za jakiś czas się podszkolę i moje kartki będą bardziej okazałe, tym bardziej, ze niedługo będę miała dodatkowe papiery do scrapbookingu (wygrane w candy), tym samym większe pole do popisu :)
Trzymajcie się ciepło!!!

piątek, 7 stycznia 2011

Panettone - włoski specjał

Pamiętam dzień jak pierwszy raz spróbowałam włoskiej "babki z pudełka". Była puszysta, z kawałkami czekolady i miała w środku masę czekoladową. Została przywieziona z podróży do Włoch w okresie świątecznym, ponieważ we Włoszech traktowana jest jako Bożonarodzeniowy Bochenek. Została rozerwana w mgnieniu oka i tak samo szybko pochłonięta. Przez dłuższy czas nie można było kupić jej w Polsce, więc wciąż wracałam myślami do jej smaku. Obecnie półki sklepowe uginają sie od różnych gatunków tych włoskich babek, więc można wybierać. Ale ja postanowiłam sama przygotować taką właśnie babkę Panettone. Przepis znalazłam w czasopiśmie "Living" Marthy Stewart.

Przygotowanie Panettone jest pracochłonne, ale warto raz na jakiś czas przygotować coś tak oryginalnego :)
 Uwielbiam słodkości, więc Panettone wejdzie na stałe do domowej karty deserów :)
Przepis na Panettone - (dwa bochenki o średnicy 13cm)
1 łyżka plus 1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
1/3 szklanki pełnego, podgrzanego mleka
400 gramów niebielonej mąki chlebowej plus odrobina do wysypania
1/4 szklanki cukru kryształu
4 duże jajka, lekko ubite plus 1 duże jajko
1 i 1/2 łyżeczki gruboziarnistej soli (ja dałam pół łyżeczki)
280 gramów masła w pokojowej temperaturze
1 i 1/4 szklanki słodko-gorzkiej, grubo posiekanej czekolady
1 szklanka pokrojonej w kostkę kandyzowanej skórki pomarańczowej (ponieważ nie lubię pominęłam ten składnik)
1/2 łyżeczki olejku migdałowego
1/2 łyżeczki olejku pomarańczowego
olej roślinny do wysmarowania miski
2 łyżeczki niesłodzonego kakao
cukier kryształ do posypania
1/4 szklanki plus 2 łyżki pokrojonych drobno migdałów do posypania (ja dałam płatki migdałowe) 
2 papierowe foremki do panettone (ja zrobiłam foremki z papieru do pieczenia i spięłam spinaczem)

Przygotowanie:
1. Wlej mleko do miski miksera i wsyp drożdże. Odstaw na 5 minut, niech wyrosną. Dodaj 1/2 szklanki mąki i 1 łyżkę cukru. Przykryj plastikową folią i odstaw jeszcze na 1 godzinę.
2. Dodaj pozostałe 340 gramów mąki i 3 łyżki cukru, ubite jajka oraz sól. Nastaw mikser na średnią prędkość i mieszaj ciasto widelcami 5 minut. Dodaj masło, po łyżce, miksując po każdej porcji.
3. Ponownie włącz mikser na średnią prędkość i miksuj ciasto jeszcze przez 5 minut. Zmniejsz obroty miksera, dodaj czekoladę, skórkę pomarańczową i olejki. Zamieszaj, żeby połączyć składniki.
4. Przełóż ciasto na czystą stolnicę iuformuj kulę. Przełóż do misy lekko wysmarowanej olejem. Przykryj plastikową folią i wstaw na noc do lodówki.
5. Kiedy ciasto osiągnie ponownie pokojową temperaturę, podziel je na dwie równe części. Z każdej uformuj kulę i włóż do papierowych foremek do panettone, o wymiarach 13 cm na 9 cm. Przełóż na blachę do pieczenia. Niech postoją w ciepłym miejscu 2 godziny, dopóki nie podwoją swojej objętości.
6. Rozgrzej piec do 175 stopni C. Lekko ubij pozostałe jajko i kakao. Rozsmaruj polewę po panettone, posyp cukrem i migdałami. Piecz na złoty kolor, 50 minut.
7. Wyjmij chlebki z pieca i wbij w ich dna, poziomo drewniane szpikulce. Powieś bochenki górą do dołu, opierając końce szpikulców na dwóch dużych i ciężkich puszkach. Odstaw, niech całkiem wystygną. Ubij cukier puder z mlekiem. Tuż przed podaniem skrop chlebek lukrem.
(Panettone można przechowywać, opakowane w plastikową folię, w temperaturze pokojowej, przez 3 dni).  

Chciałabym jeszcze podać Wam przepis na prostą pastę z awokado, która świetnie smakuje ze świeżym pieczywem. Podałam ją dzisiaj na kolacji. Palce lizać!!!!!
Pasta:
1 awokado
2 jajka ugotowane na twardo
2 ząbki czosnku
3 łyżeczki majonezu
sok z cytryny
sól, pieprz

Przygotowanie:
Awokado obieramy i rozgniatamy widelcem. Następnie polewamy rozdrobnione awokado sokiem z cytryny. Dodajemy rozdrobnione widelcem jajka, wyciskamy czosnek, dodajemy majonez i przyprawy. Gotowe! 
  SMACZNEGO !

środa, 5 stycznia 2011

Już mam...

...moje cukierasy, które przysłała mi Ela:) Piękna Anielica,

hafcik

oraz dodatkowo śliczne etui,

                                                  
którego się nie spodziewałam.
Na żywo wszystko wygląda jeszcze lepiej. Zdjęcia nie odzwierciedlają precyzji z jaką te cuda zostały wykonane. Jeszcze raz bardzo dziękuję Tobie Elu.
Anielica dołączy do śpiocha Bruna, którego moja Hania dostała jakiś już czas temu od Gosze.

Dzielnie pilnował snu Hani, a teraz będzie miał pomoc w osobie Anielicy. 
Pozdrawiam Was gorąco!!!

niedziela, 2 stycznia 2011

Marzenia...te DUŻE i te maleńkie...

...mam jak każdy...ale nie będę zdradzała jakie ;) Zdradzić jednak mogę, że spełniło się jedno z nich! Jakiś czas temu zaglądając do Eli zobaczyłam piękną Anielicę i zapragnęłam ją mieć, więc wzięłam udział w ogłoszonym przez nią candy. I oto proszę zostałam wylosowana i jestem posiadaczką tej oto Anielicy...

..a dodatkowo hafcik:

Bardzo się cieszę z wygranej i nie mogę doczekać się momentu, w którym moja Haneczka zobaczy swoją anielicę. Napewno bardzo się ucieszy:)


Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim, aby każdy kolejny dzień w Nowym Roku niósł wiele radości, miłości, spokoju i życzliwości oraz twórczych natchnień. Obyśmy 2011 rok przemierzali tylko w dobrych planach.
  Pozdrawiamy Was serdecznie!!!!