Usiadłam dzisiaj wieczorem, wzięłam w swoje łapki moje zestawy papierów i zaczęłam robić kartkę okolicznościową. Przecież od czegoś trzeba zacząć :) Wyszła skromna w pastelowych barwach, ale całkiem przyjemna.
Przynajmniej tak myślę:)
Moja córcia wciąż traktuje moją nową pasję z przymrużeniem oka
i ćwiczy jazdę figurową na leżąco:)
Pozdrawiam serdecznie!!
Twoja córcia jest słodziutka :) Moja Zosieńka właśnie wcina chrupki kukurydziane i robi minkę niewiniątka, a chrupki fruwają po całym dywanie :)
OdpowiedzUsuńJaki cudny bąbelek,jak podrośnie to dopiero mamie karteczki pomoże robić:)
OdpowiedzUsuń