Prace oraz zdjęcia, które prezentuję na moim blogu są mojego autorstwa. W przypadku, gdy jest inaczej, wyraźnie to zaznaczam. Nie zezwalam na ich kopiowanie , ani rozpowszechnianie bez mojej zgody. Proszę uszanuj to!

wtorek, 12 lipca 2011

Kartkowy szał....

Ostatnio bawiłam się na dwóch ślubach. Na jednym u przyjaciółki, a na drugim u kuzynki. Wcześniej obiecałam sobie, że na każdą taką okazję zrobię samodzielnie kartkę ślubną, aby sprawdzić swoje możliwości twórcze:) Niestety w przypadku pierwszego ślubu nie udało mi się wygospodarować czasu z racji tego, że wróciłam z wakacji. Jednak już na drugi ślub zrobiłam kartkę dla mojej kuzynki, która już jest szczęśliwą mężatką:)

Wybrałam dwa kolory: biel i beż oraz mój ukochany motyw z wycinanki. Poza tym już 6 sierpnia
moja Hania będzie świętować swoje pierwsze urodziny:) Jak narazie przygotowałam zaproszenia na jej pierwsze oficjalne przyjęcie urodzinowe:)
Zaproszenia miały być wszystkie takie same, ale w fazie końcowej każde jest inne i chyba dobrze, że tak się stało. Są bardzo kolorowe.

Pozdrawiam Was ciepło i zmykam....

czwartek, 16 czerwca 2011

Pierwsza biblioteczka Hani:)

Już od dłuższego czasu zbierałam się do uszycia Hani półeczki na książki. Postanowiłam jednak, że wyposażając Hanciowy pokoik, będę szukała nietypowych rozwiązań, aby jej pokoik był jedyny w swoim rodzaju. Odwiedzając po sąsiedzku blogi natrafiłam przypadkiem na świetny pomysł wykorzystania kawałka materiału oraz karnisza.... tak takiego do zawieszenia firan. Zakupiłam więc różowy len, który dłuuugo czekał na swój finałowy dzień:) i wzięłam się za szycie...

W ten sposób powstała pierwsza poważna biblioteczka Haneczki. Chyba się jej półeczka bardzo spodobała, ponieważ gdy tylko umieściłam tam książeczki od razu Haneczka zaczęła sięgać rączką i wyjmować pokolei całą jej zawartość:)



Półeczka ma też naszyte dwie kieszenie na mniejsze książeczki. Aby wyglądała bardziej dziewczęco obszyłam kieszenie koronką, no i co jest najważniejsze wybierając kolor postawiłam na modny róż. Przecież wiadomo, że dziewczynki bardzo kochają kolor różowy:) Mam nadzieję, że Haneczka będzie często korzystać ze swojej domowej biblioteczki.
W tle widać również nową tapetę do której kupna przekonałam się widząc te energetyczne paseczki. Na żywo wygląda jeszcze lepiej i w połączeniu z pastelowym różem daje niesamowity efekt:) Tata Hani wykańczał pokoik, aby zdążyć na jej pierwszy w życiu DZIEŃ DZIECKA:)
                                     
Hania dzielnie towarzyszyła tacie przy pracy. Miała także swój udział w wykonaniu niełatwego wcale zadania. Sprawdzała poziomicą czy, aby napewno tata robi wszystko równo:)
                        
Była bardzo szczęśliwa, że mogła pomóc:)
Teraz szykuję się do stworzenia kolejnego elementu stanowiącego po części dekorację osobistego królestwa Hani:) Będzie to związane z jej zdjęciami z profesjonalnej sesji fotograficznej, którą dostała w prezencie z okazji chrzcin. Oto parę z nich:






Jeżeli macie ochotę pośledzić poczynania Hani zapraszam tu .
A oto wiązanka, którą ostatnio dostałam. Jest piękna, letnia i kolorowa:)
I jeszcze jedno. Ostatnio mam problem z logowaniem na swojego bloga oraz z umieszczaniem komentarzy na Waszych blogach. Chciałam Was zapewnić, że regularnie Was odwiedzam, choć nie zostawiam komentarzy. Obiecuję, że gdy tylko rozwiążę ten techniczny problem napewno nadrobię zaległości:) Może któraś z Was również jest w podobnej sytuacji?
Pozdrawiam serdecznie!!!

wtorek, 24 maja 2011

Bazyliowo....

Nareszcie jestem po długiej nieobecności i obiecuję, że już nie zniknę na tak długo. Nie będę rozprawiała o tym dlaczego mnie nie było, ponieważ nie to jest najważniejszeJ Bilans jest taki, że moja Hancia jest bogatsza o dwie dolne jedynki,
a ja między innymi o nowe talerze do makaronu. Tak właśnie! Uwielbiam makarony z dodatkami i jem je bardzo często, ponieważ są pyszne, łatwe i szybkie w przygotowaniu. Talerzy szukałam długo, sama nie wiedziałam jak mają wyglądać. I oto po dłuższych poszukiwaniach znalazłam całkiem przypadkiemJ Dlatego też dzisiaj był makaron z bazyliowym pesto podany na nowych talerzach J

Pachniało w całym domu bazyliową świeżością, ponieważ zrobiłam je samaJ Tak lubię…
Moją domową bazylię trochę oskubałam, a nawet bardzo oskubałam i chyba muszę zaopatrzyć się w kolejną J Jeżeli macie ochotę na takie pesto potrzebne Wam będą:
- cztery garście świeżych listków bazylii (może być więcej – wtedy pesto będzie bardziej intensywne),
- 3 ząbki czosnku, około pół szklanki oliwy z oliwek, sok z ćwiartki cytryny, pół łyżki stołowej miodu, sól, pieprz, papryczka ostra. Moja papryczka została wcześniej rozgnieciona w moździerzuJ

Wszystkie składniki mieszamy w mikserze i pesto mamy już gotowe.
                           
Jeszcze tylko podsmażam na oliwie z oliwek pokrojony czosnek i na to wrzucam makaron, dolewam pesto i możemy już tylko szamaćJ SMACZNEGO WAM ŻYCZĘ!
Teraz, gdy nie jesteśmy już głodne mogę pokazać Wam kartkę, którą zrobiłam z okazji ślubu mojej koleżanki. Jest w kolorach beżu i ecru, skromna, ale w tym jej urok:)


Mam nadzieję, że się podobała:) W lipcu czekają mnie trzy śluby, więc moja produkcja kartek ślubnych musi ruszyć już niebawem:) Pozdrawiam słonecznie!

czwartek, 24 marca 2011

Wiosennie i kartkowo:)

Ostatnio brakowało mi na wszystko czasu. Doba była za krótka. Chciałam wiele zrobić, ale nic z tego nie wychodziło. Ale nadeszła wiosna, słońce zaświeciło, zaczęły kwitnąć kwiaty (te są z mojego ogródka),



a i u mnie na dobre się rozgościła i spowodowała, że wena wróciła, więc pomysłów mam co niemiara :) Postanowiłam zakasać rękawy i szybko rozpoczęłam moją małą produkcję kartek wielkanocnych...



Narazie gotowe są te dwie, dwie kolejne czekają :) Na ukończeniu są też lniane ptaszki do Hanciowego pokoju, ale pokażę Wam je jak już zawisną w oknach.
Pozdrawiam wiosennie:)))

wtorek, 15 marca 2011

scrapkowy notes:)

Niedawno zrobiłam sobie notes.

Miał być na wyzwanie w scrapujących polkach, ale niestety zapomniałam o terminie i nie wkleiłam na czas fotki :(
Pokażę Wam jeszcze jaki komplecik zamówiła tutaj chrzestna mojej Hanci z okazji chrztu św. Jest cudny.


Mam nadzieję, że Lid, która wykonała ten komplecik nie będzie miała mi za złe, że zapożyczyłam jej fotki:), ale musiałam !!!
A oto mój aniołek we własnej osobie:)

Pozdrawiam Was:)

"Moje małe tajemnice"

Witajcie! Zostałam zaproszona przez Anię do zabawy polegającej na podaniu w punktach ciekawostek o sobie, których nie udało się wypaplać na blogu, a więc do dzieła… Poniżej parę z nich:
- kocham Janis Joplin; jej ochrypły głos, muzyka ta relaksuje i uzależnia mnie oraz sprawia, że chciałabym śpiewać tak jak OnaJ,
- uwielbiam spać! Kiedy mogę śpię do oporu.. niestety od ponad 7 miesięcy już mi się to nie zdarzaJ Hania skutecznie nad tym pracuje,
- uwielbiam również wieczorne buszowanie po lodówce! Staram się jednak trzymać swoją wagę, jak na razie udaje mi się toJ,
- jestem typem wrażliwca, dlatego często się wzruszam, z tego powodu nie mogę oglądać smutnych filmów, ponieważ płaczę jak bóbr, (mąż mnie często naśladuje i się ze mnie śmieje),
- jestem bardzo pamiętliwa! Jeżeli kiedykolwiek ktoś zranił moje uczucia na pewno mu tego nie zapomnęJ,
- bardzo lubię czytać książki, jednak z braku wolnego czasu wciąż mam sporo nie przeczytanych pozycji. Mam nadzieję, że będzie jeszcze taki  okres w moim  życiu kiedy znajdę mnóstwo czasu na ich pochłanianie,
- mam wielkie marzenia, jedne z nich to zwiedzić Toskanię i pobyć jakiś czas w tej kulturze, popróbować ich specjałów i rozkoszować się tamtejszymi urokami przyrody oraz chciałabym polecieć na jedną z wysp Polinezji Francuskiej, np. Bora Bora lub Monrea (wierzę, że kiedyś mi się spełnią)J,
- nie rozumiem osób, które próbują zrazić mnie do czegoś lub narzucają mi swoje racje, a także takich, którzy wyznają zasadę „mój zły dzień jest Twoim”. Niestety jeszcze istnieją toksyczni ludzie. Ja jednak staram się ich unikać,
- nienawidzę plotkarzy, pomimo,  że plotkarstwo to naturalny odruch ludzki. Najczęściej tacy ludzie są pozbawieni taktu, lub chcą się wyżalić i  sprawić, aby inni czuli się tak samo źle jak oni. Staram się jak najmniej przebywać wśród takich osób,  
- ponadto kocham: szum morza, ciepły piasek, zapach lasu, irysy, storczyki, lawendę i tulipany, pastele, ciepłe beże i brązy, pachnące świece (próbuję je robić), taniec (w szczególności tango), delfiny (narazie pływałam z jednym), podróże (nie za długie, ponieważ jestem typem domatora), zwykłe chwile, gdy można wyprostować nogi i poobserwować zachód słońca, rzeczy robione spontanicznie, i wiele więcej, …………. ale tego byłoby za dużo, by wszystko tu umieścić!J
Do zabawy zapraszam:
Elę,
Marysieńkę,
Goshę
Ivcię

Pozdrawiam !!!!!