Trochę potraktowałam go farbką brązową, trochę dziurkaczem Marthy Stewart (moim kolejnym prezentem przed urodzinowym;) ).
Gdy ja tworzyłam moje małe dzieło, moja Hancia robiła pompki, a więc bardziej aktywnie spędzała czas.
Chyba pracuje nad formą przygotowując się tym samym do tańców na które idziemy już w najbliższy poniedziałek ;)
Następnego dnia przeglądała się w małym lustereczku, które znalazła na zabawkowym ślimaku i sprawdzała czy jej wysiłek fizyczny poprzednego dnia przyniósł oczekiwane rezultaty;)
Ja za to obiecałam sobie w najbliższym czasie dużo ruchu na świeżym powietrzu.
Pozdrawiam i zachęcam Was również do wiosennych postanowień ;)
świetny kalendarz- śliczna dzidzia ..już zaczyna raczki nieboraczki..a za chwilkę zacznie uciekać..
OdpowiedzUsuń