Ostatnio zauważyłam, że coraz więcej czasu poświęcam scrapkowym pracom. W ten sposób się relaksuję i ładuję baterie na następny dzień :) Postanowiłam nawet pójść z koleżanką na warsztaty ze scrapbookingu, by podszkolić się i tworzyć takie cuda jakie widzę na blogach "specjalistek" w tej dziedzinie:) Tym bardziej, że owe warsztaty ma prowadzić osoba znana nie tylko w Polsce, ale i na świecie (przynajmniej tak mnie zapewniały panie).
Poza tym wczoraj wyczarowałam kartkę walentynkową. Jest trochę inna od typowych kartek walentynkowych. Nie ma na niej ani grama czerwonego koloru :) Za to dużo pomarańczowego. Zobaczcie sami....
Tak naprawdę nie miałam na nią pomysłu, ale w rezultacie podoba mi się. Ma swój urok :)
Pozdrawiam już sennie:)
a mnie też ostatnio na karteczki wzięło, a dekupażowanie w kącie stoi ;)))
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedzinki u mnie i udział w moim candy :) Życzę szczęścia w losowaniu! :)
Pozdrawiam cieplutko! :)
Mariola
Śliczna
OdpowiedzUsuń