Ostatnio cały mój wolny czas, a mam go niewiele, poświęcam na wykonywanie różnych scrapkowych cudów. A, że niedługo mój aniołek będzie miał chrzest postanowiłam, że zaproszenia będą przeze mnie własnoręcznie zrobione. Nie liczyłam jednak na to, że będą jakieś wymyślne. Są w beżach i z akcentem z wycinanki (zakochałam się w tych różnych formach). Pewnie jeszcze nie raz wrócę do tych wycinankowych cudów:)
Zrobiłam również taki oto przepiśnik, ale ten pastelowy jest przeznaczony na moje przepisy ;) Strasznie długo się zbierałam, żeby go zrobić i wkońcu go mam. Drugi zrobiłam w żywszych kolorach i właśnie ten będzie wylosowany w moim Candy :) Niestety nie pokażę jak wygląda, wkońcu ma być niespodzianka :)
Oczywiście na pierwszej stronie akcent z wycinanki - ukochany imbryk :) oraz ozdobne koraliki.
Tylna okładka nie posiada żadnych elementów, ponieważ papier sam w sobie jest bardzo ozdobny.
W środku na początku i na końcu są kieszonki na zakładki, które służą do zaznaczania często wykorzystywanych przepisów:)
Teraz zabieram się za kolejną kartkę, o którą poprosiła mnie koleżanka Kasia :) Mam już zamysł, ale o tym w następnym poście ;)
Trzymajcie się ciepło!!!
zaproszenia wyszły super!!!
OdpowiedzUsuńBoskie:)
OdpowiedzUsuńPrzepiśnik bardzo ładny a kieszonki są wyjątkowe, nie widziałam jeszcze takiego wzoru dziurkacza... widać muszę pozaglądać na nowości do sklepików...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piękne zaproszenia ,takie delikatne :)
OdpowiedzUsuńPrzepiśnik rewelacja ,bardzo pomysłowa kieszonka z zakładkami ;)
Dziękuję za miłe słowa dziewczyny:)
OdpowiedzUsuńA dziurkacz oczywiście Marthy Stewart - Vintage doily:)
śliczne te zaproszenia....takie delikatne:) i przepiśnik super!:)
OdpowiedzUsuń