Z racji nadchodzących świąt zaczęłam zastanawiać się jakie dekoracje zagoszczą u mnie w tym roku. A, że od jakiegoś czasu odwiedzalam stronki poświęcone tworzeniu różnych figurek z masy solnej postanowilam, że i ja spróbuję swoich sił. Z początku bałam się, że zabraknie mi czasu, aby stworzyć jakieś dzieło. Moja mała Hancia, która jutro skończy 4 miesiąc nie daje mi chwili wytchnienia.
Ale zaryzykowałam, wykorzystałam moment, kiedy mojego aniołka ogarnął sen i powstały dwa aniołki oraz elementy do wisiorów na choinkę. Tak mnie to wciągnęło, że w planach mam następne:) A oto suszące się aniołki w piekarniku, które następnie będą malowane.
Pozdrawiam anielsko i przed świątecznie!
dziękuję za odwiedzinki i życzę powodzenia w blogowaniu
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie;)
OdpowiedzUsuńWitaj! Jak miło spotkać kogoś kto jak ja stawia pierwsze kroki w blogowym świecie. Śliczna córcia, moja Zosia ma już pół roczku i też nie daje mi chwili wytchnienia w ciągu dnia, jutro niestety pierwszy dzień w pracy, już chyba wolałam krzątanine wokół mojej Zosieńki ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!